Efekt Krugera-Dunninga w pabianickim ratuszu?

Każde stanowisko lub funkcja w organie państwowym ma wyraźnie zdefiniowany zakres obowiązków. Dodatkowo różne akty prawne regulują kwestię postępowania i wymaganych kompetencji.

Na początku października 2016 wysłałam do Urzędu Miasta Pabianice petycję , w której wnosiłam, w imieniu Łódzkiej Koalicji na Rzecz Jawności, o wprowadzenie audiowizualnej rejestracji przebiegu sesji oraz obrad komisji  Rady Miejskiej w Pabianicach oraz udostępnianie zapisu na stronie BIP i/lub stronie internetowej www.um.pabianice.pl

Przyzwyczaiłam się, że słowo ‘niezwłocznie’ dla urzędu oznacza przeciągnięcie terminu do ostatniego dnia … W końcu jednak doczekałam się. Sympatyczna pani z obsługi rady poinformowała mnie, że 28 grudnia petycję zaopiniuje komisja oświaty i spraw społecznych, a 29 grudnia 2016 Radni zajmą się nią podczas sesji.

Naszykowałam kamerę (kupioną ze środków Trust for Civil Society in Central and Eastern Europe) ruszyłam na salę obrad.

Co się okazało? Radni podzieleni na dwa obozy. Jeden za petycją (PIS), a reszta (PO, Blok, Samorządowy Razem i tzw. niezrzeszeni) przeciwko. Padają różne argumenty, zazwyczaj finansowe, ale także kwestia cech fotogenicznych filmowanych radnych itp. Obie strony mocno zaangażowane i z wielką determinacją prezentują swoje zdanie.

A co na to prezydent? Przez całe posiedzenie nie zabrał głosu! Siedział jak ta szara myszka pod miotłą. A to przecież do jego kompetencji należy kierowanie pracą urzędu, a w tym biura obsługi rady. To do jego kompetencji należą wszystkie sprawy tzw. techniczne. To do jego obowiązków należało rozpatrzenie petycji!

Podejmowanie uchwały przez Radnych w sprawie tej petycji nie należy do ich kompetencji!

 

Efekt Krugera-Dunina?

Nie pozostaje nic innego jak wysłać skargę do wojewody i liczyć na douczenie się władzy.